O GMO ZE ŚWIATA

11/07/2014 at 16:01

Grupa Europejskiej Sieci Naukowców dla Odpowiedzialności Społecznej i Środowiskowej (ENSSER) zaapelowała, aby skończyć z podwójnymi standardami w ocenach ryzyka GMO1. Jak podano w przeglądzie opublikowanym w Environmental Sciences Europe, Europejska Agencja Bezpieczeństwa  Żywności EFSA użyła nienaukowych podwójnych standardów dla odrzucenia wyników badań prof. Seraliniego dotyczących genetycznie modyfikowanej kukurydzy.  Zdaniem Hartmuta Meyera  takie podejście uznaje za wadliwe wszystkie badania naukowe, które znalazły problem, co pozwala na wyeliminowanie niewygodnych wyników badań. Angelika Hilbeck domaga się aby EFSA skończyła ze stosowaniem podwójnych standardów w ocenie badań dotyczacych substancji, które mogą stwarzać ryzyko dla zdrowia publicznego2. 3..

W odpowiedzi na rozpowszechnianie w niektórych mediach popierających przemysł GMO opinii, że „wśród naukowców istnieje konsensus co do tego, że żywność i rośliny GMO są generalnie bezpieczne dla zdrowia człowieka, zwierząt i dla środowiska, 93 naukowców, lekarzy i nauczycieli akademickich z kilkunastu krajów podpisało i opublikowało w mediach w październiku 2013 roku oświadczenie następującej treści: „W środowisku naukowym nie ma jednomyślności w zakresie oceny wyników badań GMO, wiele kwestii niepokoi i wymaga wyjaśnienia, a opinie na temat oceny (ryzyka) bezpieczeństwa GMO są często wzajemnie sprzeczne”4..
Dr Angelika Hilbeck, jako przewodnicząca Europejskiej Sieci Naukowców dla Odpowiedzialności Społecznej i Środowiskowej( ENSSER) kierując to |oświadczenie do mediów i stwierdziła, że :
„Opinia jakoby konsensus istniał wprowadza  bezpodstawne samozadowolenie, podczas gdy wiele studiów wykazało toksyczność GMO dla zwierząt, a w polu zaobserwowano wzrost zużycia pestycydów, i negatywne oddziaływania modyfikacji Bt na organizmy pożyteczne i niecelowo zwalczane”5..
Prof. C. Vyvyan Howard, toksykopatolog z Uniwersytetu w Ulsterze, powiedział, że: „znaczna ilość badań wskazuje na toksyczne lub alergenne oddziaływanie GMO,  a brak oznakowania  żywności GMO i brak badań epidemiologicznych w USA są przyczyną krążenia pozbawionych naukowych podstaw opinii, że żywność GMO nie zwiększa ilości chorób chronicznych.”
Andy Stirling, profesor polityki w nauce i technologii na Uniwersytecie Sussex, i poprzednio członek Rządowego Panelu ds Przeglądu Nauki o GMO, powiedział: „Multinarodowcy przedkładają technologie GM ponad inne alternatywy dlatego, że ta technologia oferuje lukratywne sposoby kontroli własności intelektualnej i globalnych łańcuchów dostaw. Zwolennicy GMO starają się gasić dyskusję i różnorodność opinii, co podkopuje zarówno demokratyczną debatę jak i naukę”.
Dr Arpad Pusztai, członek Królewskiego Towarzystwa Edynburga powiedział, że „właściwe badanie żywności może służyć również interesom przemysłu biotechnologicznego”.
Sygnatariuszami oświadczenia są również Prof. Brian Wynne- z Centrum do Badań Ekonomicznych i Społecznych Aspektów Genomiki, Cesagen, Lancaster University, UK ESRC;
Dr Hans Herren, poprzedni laureat Światowej Nagrody Żywnościowej (World Food Prize), laureat Alternatywnej Nagrody Nobla w 2013 roku;
Dr Pushpa Bhargava – znany jako ojciec nowoczesnej biotechnologii w Indiach;
Prof. Ernst -Ulrich von Weizsacker  z Miedzynarodowego Panelu Zasobów Naturalnych(UNEP).
Oświadczenie zostało umieszczone w internecie i wszyscy podzielający w nim zawarte poglądy naukowców mogli wyrazić swoje poparcie elektronicznie na stronie internetowej www.ensser.org   .
Do tej pory to oświadczenie poparło kilkuset naukowców z całego świata.

W Nowej Zelandii na Uniwersytecie Canterbury podważono sukces uprawy roślin GMO w Stanach Zjednoczonych po zbadaniu w jakim stopniu systemy rolnictwa USA spełniają wymogi produkcji i jednocześnie zachowują trwałość ekosystemów. Zespół prof. Jacka Heinemanna porównał dla uprawianych w ciągu ostatnich  50 lat roślin (nie GMO i w ostatnich latach GMO) trzy parametry: plony, zużycie pestycydów i różnorodność roślin. Studium wykazało, że w USA, w porównaniu z Europą Zachodnią,  nie nastąpił wzrost ilości uprawnych gatunków, a system upraw GMO nie przyczynił się  do wzrostu plonów, ale raczej do ich spadku w porównaniu z systemami rolniczymi Europy. Także wzrost plonu pszenicy nie GMO w USA był niższy niż w Europie Zachodniej.
„W USA nie osiągnięto redukcji zużycia herbicydów  w uprawach GMO, odwrotnie  niż w krajach europejskich, w których nie uprawiano GMO, np. we Francji, Niemczech i Szwajcarii. Zużycie insektycydów spadło bardziej w krajach, w których  nie uprawiano GMO aniżeli w USA. W Europie Zachodniej systemy upraw stają się trwalsze, zachowują bioróżnorodność odmian w rolnictwie i utrzymują wysokość plonów.” „Potrzebujemy użytecznych agroekosystemów pozwalających wyżywić świat, a nie takich, które dają tylko profit biotechnologii. Powinniśmy pozostawić następnym  pokoleniom niezniszczone agroekosystemy i jeśli widzimy, ze naturalne zagrożenia takie jak choroby, szkodniki susza, zasolenie gleby, czy anomalie pogody powodujące duże wahania plonów i spekulację cen żywności są mniejsze w Europie, gdzie jest większa różnorodność upraw i technologii, to do czego są nam jeszcze potrzebne uprawy transgeniczne.” – pyta prof. Jack Heinemann6..

W Indiach w 2013 roku Techniczny Komitet  Ekspertów Sądu Najwyższego (TEC7.) spowodował wejście w życie nieograniczonego w czasie moratorium na prowadzenie  polowych doświadczeń z GMO. W końcowym raporcie stwierdził, że:
„kontrola systemu bezpieczeństwa prowadzenia doświadczeń polowych wykazała  jego  poważne braki, które muszą być wyeliminowane przez rozszerzone grono ekspertów, zanim nowe warunki prowadzenia doświadczeń zostaną sensownie określone. Do tego czasu nie zaleca się  doświadczeń polowych z GMO.
Zalecono, aby w gronie ekspertów znaleźli się specjaliści z następujących dziedzin: zdrowie ludzi i zwierząt, środowisko i ekologia, ekonomia rolnictwa i ekonomia społeczna, biologia molekularna, gleboznawstwo i mikrobiologia, biologia roślin i toksykologia.

Agencja Środowiska Austrii, w 2013 roku w studium społeczno-ekonomicznym uprawy roślin GMO w Unii Europejskiej przyjęła do oceny przydatności upraw GMO aspekty ekonomiczne, społeczne i ekologiczne, najważniejsze dla Austrii.
Aspekty ekonomiczne: dochód, dobra koniunktura, ochrona fundamentów środowiskowych, koszty w całym łańcuchu produkcji, pośrednie koszty, zamierzenia rozwoju turystyki, możliwości realizacji polityki regionalnej;
Aspekty społeczne: jakość życia dostępność żywności, wymóg etykietowania, dostępność alternatyw i niezależność, wolność prowadzenia badań, ochrona dziedzictwa kulturalnego, zmiany społeczne;
Aspekty ekologiczne: ochrona zasobów, ochrona jakości środowiska, ochrona bioróżnorodności na obszarach uprawnych, ochrona bioróżnorodności na nieuprawianych obszarach.
Aspekty te są ze sobą ściśle powiązane. Zmiany jednych pociągają za sobą zmiany pozostałych. Raport podkreśla, że ze względu na specyficzne warunki w każdym kraju ocena tych trzech grup aspektów powinna być dokonywania na szczeblu krajowym. W Unii Europejskiej dyskutuje się czy zezwolić krajom członkowskim samodzielnie decydować o uprawie roślin GMO, ale do tej pory żaden kraj członkowski UE nie dokonał oceny uprawy GMO w procedurze uwzględniającej te trzy aspekty. W Europie taka ocena jest wymagana jedynie w Norwegii, gdzie jednak okazało się, ze brak jest wystarczających wyników badań dla oceny efektów społecznych. Studium Agencji Środowiska Austrii otworzyło tym dokumentem dyskusję na temat społeczno-ekonomicznych implikacji GMO w Unii Europejskiej8..

W Wielkiej Brytanii w 2014 roku nie będą prowadzone ani rozpoczęte polowe badania nad GMO.  W styczniu 2014 roku brytyjskie Ministerstwa Środowiska, Żywności i Spraw Wiejskich nie rozpatrywało również żadnego wniosku w tej sprawie. W ostatnich latach były prowadzone doświadczenia z ziemniakami GMO w Leeds, Norfolk i Cambridgeshire, a w sezonie 2012/13 z pszenicą GMO w Hertfordshire. Organizacja brytyjska GM Freeze napisała, że: „Decydenci nauki w Zjednoczonym Królestwie uznałi, że trzeba wykonać wiele ważnych doświadczeń  na wysoce produktywnych odmianach roślin niezmodyfikowanych genetycznie i że w kraju powinno raczej powstać Centrum Doskonałości dla upraw nie-gmo, i nie powinno się prowadzić doświadczeń nad roślinami GMO, których nikt nie chce.”9.

Parlament Europejski zdecydował w głosowaniu 15 stycznia 2014 roku, że: dopiero gdy zawartość pyłku GMO w miodzie osiągnie powyżej 0.9 % jego objętości będzie to wymagało poinformowania konsumenta na etykiecie o zanieczyszczeniu GMO. Pyłek GMO nie został uznany za składnik, który należy wyszczególnić na etykiecie, co proponował komitet środowiskowy Parlamentu Europejskiego, ale pozostaje nadal jako naturalny element składowy miodu. W praktyce przyjmuje się, że ilość pyłku w miodzie naturalnym nie przekracza 0.5%, objętości miodu, stąd przekroczenie 0.9% jest praktycznie niemożliwe, co argumentowała rapporteur, Julie Girling (ECR, UK). Taki wynik głosowania spotkał się z krytyką ze strony ekologów (zielonych)  w Parlamencie Europejskim, którzy uznali, ze jest to żądło wbite w pszczelarzy europejskich i że podważa to wcześniejsze ustalenia z 2011 roku Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości i że jest to w interesie lobby importującego miód z Hiszpanii i Rumunii, gdzie dopuszczono do uprawy kukurydzę GMO.

Parlament Europejski następnego dnia 16 stycznia 2014 roku odrzucił w głosowaniu dopuszczenie do uprawy w  krajach Unii Europejskiej kukurydzy GM 150710..

 Wybrał i opracował Wacław Święcicki

1.Press release ENSSER, 17.12.2013, http://www.ensser.org/media/0813/.
2.Meyer H, A Hilbeck. 2013. Rat feeding studies with genetically modified maize – a comparative evaluation of applied methods and risk assessment standards. Environmental Sciences Europe 25: 33; http://www.enveurope.com/content/25/1/33/about
3.Civil society groups (including ENSSER, Testbiotech, the Foundation on Future Farming, and the German Family Farmers Association) filed a lawsuit in March 2013, claiming that the European Food Safety Authority (EFSA) had recommended approval for the “stacked” GMO variety without carrying out proper risk assessments as required by law.
4.No scientific consensus on safety of genetically modified organisms, Scientists release statement as World Food Prize goes to Monsanto and Syngenta, Press release, ENSSER, 21 October 2013
5.Hilbeck, A. and J. E. U. Schmidt (2006). Another view on Bt proteins – How specific are they and what else might they do? Biopesti Int 2(1): 1-50.
Székács, A. and B. Darvas (2012). Comparative aspects of Cry toxin usage in insect control. Advanced Technologies for Managing Insect Pests. I. Ishaaya, S. R. Palli and A. R. Horowitz. Dordrecht, Netherlands, Springer: 195-230.
Marvier, M., et al. (2007). A meta-analysis of effects of Bt cotton and maize on nontarget invertebrates. Science 316(5830): 1475-1477.
Lang, A. and E. Vojtech (2006). The effects of pollen consumption of transgenic Bt maize on the common swallowtail, Papilio machaon L. (Lepidoptera, Papilionidae). Basic and Applied Ecology 7

6.Professor Jack Heinemann, School of Biological Sciences (jack.heinemann@canterbury.ac.nz), on or UC media consultant Kip Brook on 0275 030168
7.TEC – skupia naukowców z najważniejszych państwowych laboratoriów badawczych
8.http://www.umweltbundesamt.at/aktuell/publikationen/publikationssuche/publikationsdetail/?pub_id=1941
9.UK Enters GMO Free 2014 Despite Paterson’s Support for Biotech, Posted on Jan 2 2014 – 12:42am by Sustainable Pulse
10.Join the ‘Stop the Crop’ campaign against GM Maize 1507, here: www.stopthecrop.org

Share Button