O GMO ZE ŚWIATA 3

15/08/2014 at 21:12

W USA naukowcom bardzo trudno porozumieć się co do wykorzystania organizmów genetycznie zmodyfikowanych w rolnictwie. Zwolennicy GMO głoszą, że ingerencja w DNA roślin może zwiększyć plony, ich wartość odżywczą, odporność na pestycydy, pomoże w wyżywić rosnącą populację ludzi. Wielu naukowców wyraża jednak sprzeciw wobec tej technologii. Niektórzy obawiają się, że duży biznes, jak np. Monsanto, zmonopolizuje przemysł rolniczy, rozszerzając prawo własności intelektualnej na rośliny GMO. Inni nie ufają, że żywność GMO jest bezpieczna. Scientific Community AAAS 2014 http://news.sciencemag.org/scientific-community/2014/02/qa-why-are-we-still-shouting-about-gmos
Wielkonakładowe rolnictwo GMO nie rozwiązuje problemu światowego głodu, ale stwarza nowe problemy, społeczne, ekonomiczne i środowiskowe takie jak: degeneracja środowiska poprzez erozję gleby i wylesienie, utrata żyzności gleb i naturalnej równowagi w ekosystemach rolniczych, społeczna destrukcja osadnictwa wiejskiego w efekcie pustynnienia środowiska rolniczego, i energetyczne uzależnienie od ropy. „Z nasionami GMO do rolnictwa wkroczyć może polityka przemocy genetycznej i popsuć relacje sąsiedzkie”. – napisał Jesús de Torres w Nueva Agricultura.
http://ecojesuit.com/gmos-in-agriculture-part-of-the-solution-or-part-of-the-problem/6271/

W USA szaleje plaga chwastów odpornych na herbicyd na łącznej powierzchni ponad 61 milionów akrów (25 milionów hektarów) w efekcie używania przez niecałe 20 lat w uprawie monokultur roślin GMO jednego środka chemicznego glyfosatu (herbicydu Roundup), oraz zaniedbania innych metod ochrony roślin, alarmuje Związek Zaniepokojonych Naukowców (Union of Concerned Scientists). Wprowadzenie do uprawy roślin genetycznie zmodyfikowanych odpornych na kilka środków bardziej toksycznych, dicamba i 2-4D przyczyni się to do przyspieszenia rozwoju chwastów uodpornionych na kilka środków chemicznych, co jest to dla farmerów polegających na herbicydach czarnym scenariuszem, uważają naukowcy. Dlatego zalecają rolnictwo ekologiczne, które ogranicza chemizację, wprowadza rośliny okrywowe i rotację roślin, utrzymując plony polepsza żyzność gleb, ogranicza erozję gleby, zwiększa jej zdolność do zatrzymywania wody i redukuje globalne ocieplenie. http://blog.ucsusa.org/tackling-the-epidemic-of-herbicide-resistant-weeds-with-sustainable-solutions-340

Dla zatrzymania plagi chwastów odpornych na glyfosat firmy biotechnologiczne w nowej serii roślin uprawnych GMO proponują soję i kukurydzę – odporne na herbicyd 2,4-D., który został wprowadzony na rynek w 1940 roku i stał się niesławnym składnikiem Agent Orange używanym wraz z 2,4,5-T w Wojnie Wietnamskiej. W raporcie grupy naukowców z Testbiotech na temat ryzyka dla zdrowia i środowiska – czytamy :
• Nie wiadomo czy i w jakim stopniu produkt 2,4-D jest zanieczyszczony toksycznymi dioksynami i furanami,które działaja rakotwórczo, na gruczoły wydzielania wewnetrznego, oraz akumuluja się w łąńcuchu zywnosciowym; zagrazając potencjalnie reprodukcji. (dioksyny zwiększaja swoją koncentrację na słońcu).
• Niezależne badania wskazują niekorzystny wpływ 2,4-D na rozwój embrionów, naruszenie układu endokrynologicznego i wady wrodzone.
• Absorpcja 2,4-D przez skórę jest zbyt nisko oszacowana i nieznana dla szeroko używanych estrów, co zaniża narażenie użytkowników (niektóre badania wykazały, że skóra może zaabsorbować do 80% 2,4-D, ale nawet przy adsorpcji do 4% pracownicy źle zabezpieczeni, stosujący ręczne opryskiwacze mogą być narażeni ponad poziom bezpieczeństwa).
• Brakuje oceny ryzyka endokrynologicznego 2,4-D dla owadów wodnych, i potencjalnych skutków dla płodności osobników męskich.
• Drugi z wymienionych herbicyd dicamba podniesie poziom pozostałości w roślinach, zwiększy zawartość powstającego jako jego metabolit rakotwórczego formaldehydu.
• Herbicydy: 2,4-D oraz dicamba są wysoce lotne i przemieszczają się na sąsiednie pola.
www.testbiotech.org/sites/…/Risks%20of%20herbicide%202_4-D_0.pdf

Herbicyd Roundup jest sprzedawany, jako nieszkodliwy, choć wykonane badania wykazały, że stwarza problemy w procesach podziału komórek, co powoduje tworzenie się guzów rakowych, jak również wykazano jego związek z chorobą Parkinsona i zwyrodnieniami neurologicznymi.
http://ecojesuit.com/gmos-in-agriculture-part-of-the-solution-or-part-of-the-problem/6271/

Dr Anthony Samsel i dr Stephanie Seneffp podają, że herbicyd Roundup (środek biologicznie czynny glyfosat) wywołuje celiakię, nietolerancję na gluten i syndrom drażliwego jelita. Objawami celiakii są: nudności, biegunka, wysypki na skórze, wielokomórkowa anemia i depresja. Celiakia to choroba wieloczynnikowa związana z niedoborami żywieniowymi, problemami reprodukcyjnymi i zwiększonym ryzykiem tarczycy, Na chorobę tę cierpi 5% Amerykanów i Europejczyków. Na patologię wystąpienia celiakii wpływają wszystkie znane biologiczne skutki działania glyfosatu, tj. wstrzymywanie cytochromu P450, rozbicie syntezy aromatycznych aminokwasów (tryptofan, tyrozyna, metionina, selenometionina), chelatowanie przepływu metali ( Fe, Co, Mo, Cu), działanie antybakteryjne. Na tej podstawie naukowcy sadzą, że Roundup, najczęściej stosowany herbicyd na świecie w efekcie upraw roślin GMO, jest najważniejszym czynnikiem powodującym epidemie celiakii. Problemy związane z celiakią (niepłodność, poronienia, defekty płodu) również dadzą się wyjaśnić działaniem glyfosatu. Praktyka przyspieszania dojrzewania trzciny cukrowej glyfosatem spowodowała choroby nerek u pracowników rolnych w Ameryce Centralnej. W związku z nagminną praktyką opryskiwania glyfosatem roślin przed zbiorem, wzrasta jego ilość w plonach. Naukowcy apelują o weryfikację dopuszczalnych poziomów pozostałości tego środka w żywności. http://sustainablepulse.com/2014/02/19/roundup-linked-global-boom-celiac-disease-gluten-intolerance/#.UwyLg86E-ho

Stosowanie herbicydu Roundup, zostało zakazane w Sri Lance dekretem Prezydenta po epidemii chronicznej choroby nerek o nieznanym pochodzeniu w biednych regionach rolniczych, i po opublikowaniu w International Journal of Environmental Research and Public Health studium naukowego dr farmakologii Channa Sudath Jayasumana z Wydziału Medycyny Uniwersytetu w Anuradhapura. Pierwsze przypadki tej choroby zanotowano w 1994 roku na plantacji ryżu w Padavi-Stipura, gdzie stosowano nadmiernie nawozy i pestycydy. W samej Sri Lance chroniczna choroba nerek dotyka 15% populacji pracujących w rolnictwie, głównie mężczyzn w wieku 20-50 lat, w północnej części kraju, 400 000 zachorowań w tym 20 000 śmiertelnych. Zagrożonych tą choroba jest 11 krajów na trzech kontynentach: Sri Lanka (płn. środkowa, płn. zach i wschodnia, prowincja Uva) w Indiach prowincje Andra, Orissa (Odesha), Wybrzeże Pacyfiku Ameryki Centralnej – Salwador, Costa Rica, Nikaragua, Honduras, Gwatemala, i południowy Meksyk, w Afryce Egipt – El Minia Gov. Górny Egipt, Tunezja, w Azji Wietnam basen rzeki Mekong. Media nie nagłośniły, tej sprawy, może dlatego,że choroba dotyka biednych farmerów i jednocześnie interesów międzynarodowych korporacji. Wiodące instytucje medialne we współczesnym świecie są atakowane przez ukryte agencje powołane przez polityczne i ekonomiczne potwory. Czy możemy oczekiwać w mediach prawdy? Co się stało w mediach gdy swoje badania opublikował Prof. Gilles-Éric Séralini. Glifosat opatentowano jako środek chelatujący, czynnik zwilżający i składnik aktywny biologicznie. Był początkowo używany do usuwania kamienia kotłowego z urządzeń grzewczych. Takie środki wychwytują wapń i magnez i metale ciężkie powodując, że staja się one rozpuszczalne w wodzie i łatwo usuwalne z systemu. Ale w środowisku i w systemach biologicznych pozostają długo. Sam glyfosat jest słabo nefrotoksyczny, ale w połączeniu z arsenem czy innym metalem ciężkimi nefrotoksyczność wzrasta tysiąckrotnie, w połączeniu z metalami nefrotoksycznymi rozrywa komórki nerkowe. Prezydent Sri Lanki zakazał stosowania wszystkich herbicydów opartych na glyfosacie. Inne kraje mogą postąpić podobnie, albo będą czekać cichutko aż ich dumna cywilizacja zostanie zdmuchnięta – powiedziała dr Channa Sudath Jayasumana. http://sustainablepulse.com/2014/03/24/scientist-slams-biotech-industry-deadly-kidney-disease-epidemic-exclusive-interview/#.UzB1q86E-ho

W Brazylii, federalny prokurator publiczny zwrócił się do Departamentu Sprawiedliwości aby zakazał stosowania herbicydów zawierających najczęściej używany środek aktywny glyfosat. Dodatkowo, prokurator żąda od Państwowej Agencji Nadzoru Zdrowia (ANVISA), aby dokonała ponownej oceny toksyczności aktywnych składników: parationu metylowego, laktofemu, foratu, karbofuranu, abamektinu, tiramu i parakwatu (ang. methyl parathion, lactofem, phorate, carbofuran, abamectin, tiram and paraquat) ze wzledu na szkodliwe działanie na zdrowie i środowisko. Ponadto prokurator kwestionuje rejestrację herbicydu 2-4,D, stosowanego do zwalczania szerokolistnych chwastów i prosi aby Państwowa Komisja ds Bezpieczeństwa Biologicznego wstrzymała komercjalizacje nasion transgenicznych odpornych na te herbicydy w oczekiwaniu na końcowe stanowisko Państwowej Agencji Nadzoru Zdrowia. To jest kolejny ruch w kierunku przemysłu biotechnologicznego, wcześniej Federalny Sad Apelacyjny Brazylii jednomyślnie zdecydował o anulowaniu zezwolenia na dopuszczenie do uprawy kukurydzuy GMO Liberty Link firmy Bayer. http://sustainablepulse.com/2014/03/26/brazils-federal-public-prosecutor-requests-total-ban-glyphosate-herbicides/#.UzR6gc6E-ho; www.agrolink.com.br/noticias/minist–233-rio-p–250-blico-quer-proibir-uso-do-glifosato_193190.html

W Danii, herbicyd Roundup znalazł się w ogniu krytyki po odkryciu jego wpływu na zdrowie i enzymy i żołądka i jelit u ssaków. Jest on najbardziej szkodliwy podczas wrażliwych okresów życia ssaków. Ma wpływ na enzymy, które umożliwiają naturalną detoksykację, organizmu, przez to zwierzęta stają się bardziej podatne na infekcje. Stwierdzono, ze soja GMO ma ujemny wpływ na zdrowie inwentarza. U bydła i drobiu glyfosat niszczy naturalne „dobre” bakterie jelita, ma to związek z ostatnim wzrostem infekcji laseczką jadu kiełbasianego Clostridium botulinum u bydła. Bakterie salmonelli i clostridium okazały się odporne na glyfosat., gdy bakterie korzystne dla organizmu ssaków Enterococcus, Bacillus and Lactobacillus , okazały się najbardziej wrażliwe i niszczone w obecności glyfosatu. Bez tych korzystnych bakterii jelito zwierząt staje się gniazdem rozwoju chorób. Badania wykazały, że glyfosat hamuje enzymy cytochrom P450 u ludzi, które pomagają w usunięciu niezdrowych chemikaliów z organizmu, co sprawia, że inne środowiskowe toksyny zalegają w ciele. Toksyny te konkurują ze składnikami mineralnymi, pozbawiając system obronny organizmu jego zdolności prewencyjnych. Rośliny traktowane glyfosatem wytwarzają nadmiar amoniaku w efekcie nadmiernej aktywności amoniakoliazy fenyloalaniny, co doprowadza do zaburzenia ich wzrostu. Glyfosat umożliwia uwalnianie i działanie toksycznych związków fenolowych wespół z amoniakiem. http://gmoinside.org/roundup-herbicides-health-risks-recognized-danish-scientists-natural-news/

Agencja Ochrony Środowiska USA (EPA) dokonuje aktualnie przeglądu dokumentacji rejestracji glyfosatu, który jest aktywnym środkiem herbicydu Roundup. EPA ma prawo zakazać stosowania glyfosatu, podejmie jednak decyzję nie wcześniej niż w 2015 roku. Na konto tego środka zapisano, że: jest powiązany z rakiem, powoduje wady wrodzone, jest gorszy od DDT, namnaża super chwasty redukujące plony, jest odpowiedzialny za nowy czynnik chorobotwórczy, który powoduje plagę chorób roślin i zwierząt i człowieka z niepłodnością włącznie. Pod podanym poniżej adresem (linkiem internetowym) jest film z Argentyny na temat niebezpieczeństw związanych tym środkiem. Podano również tytuły (i linki) artykułów na temat herbicydu Roundup .
http://salsa3.salsalabs.com/o/50865/p/dia/action3/common/public/?action_KEY=8848

W Indiach dr Vandana Shiva nazwała „ślepotą umysłową” opieranie żywienia na roślinie GMO – Złotym Ryżu, który nie dostarcza wszystkich niezbędnych składników. Oceniła, że Złoty Ryż jest mitem nie cudem i pogłębi niedożywienie, zaostrzy problem cukrzycy i niedoborów witaminy A, cynku i żelaza. Monokultury ryżu doprowadziły do niedoborów mikroskładników na dużą skalę, takich jak żelazo, cynk, wapń, magnez, witamina A. W tych regionach, w których monokultury Zielonej Rewolucji nie zniszczyły bioróżnorodności, tj. Arunachal Pradesh, Goa, Mizoram, Nagaland, Manipur, Sikkim, Tripura, Andaman i Wyspy Nicobar , Lakshwadweep, niedobory witaminy A są rzadsze. Bioróżnorodność i rolnictwo ekologiczne oferują alternatywy żywienia 3500% bogatsze w witaminę A niż Złoty Ryż. System różnorodnego rolnictwa w rejonie Himalajów w Uttarakhand produkuje 2540 mg beta karotenu na akrze w porównaniu z 24 mg w monokulturze ryżu. Organizm do przekształcenia betakarotenu w witaminę A, musi mieć odpowiednią ilością białek i tłuszczów. Człowiek niedożywiony nie ma dość białek dla tego procesu. Problem nie jest więc brak betakarotenu, tylko niepełnowartościowa dieta. Na świecie głoduje miliard ludzi a dwa miliardy chorują przez żywność niezbilansowaną i niepełnowartościową. W 2004 roku na 347 mln chorych na cukrzycę zmarło 3.4 miliona osób wg WHO. Zapobieganie wymaga różnorodności pokarmów w żywieniu. W Indiach z 8500 rodzajów roślin zachowało się w monokulturach tylko osiem w większości produkujących węglowodany. Brakuje w nich większości niezbędnych mikroskładników, a przemysłowa hodowla roślin spowodowała kolejne braki w żywności, które prowadzą do śmiertelnych chorób. Dieta oparta na węglowodanach, np. ryżu przemysłowym, ma niedostatek składników i powodujei epidemię cukrzycy, ponieważ odmiany ryżu w uprawie przemysłowej mają wysoki wskaźnik glikemiczny. Zielona Rewolucja doprowadziła do erozji genetycznej i zniszczenia wiedzy rolniczej oraz wspólnot rolniczych, do skażenia środowiska z powodu stosowania toksycznych agrochemikaliów i marnotrawnego użycia wody. Genetycznie zmodyfikowany ryż, jest drugą Zieloną Rewolucją, powiela jej błędy, nasilając niedobory, zabija ludzi. Stwarza dodatkowo ryzyko dla zdrowia i środowiska. Złoty Ryż to koń trojański GMO, a GMO jest koniem trojańskim dla objęcia prawem własności intelektualnej produkcji nasion ryżu. GMO blokując alternatywy, które polepszają żywienie i promują wolny obrót nasionami i demokrację w produkcji żywności, pogorszy tylko kryzys niedożywienia – napisała dr Shiva.

Braki żelaza w żywieniu występujące na całym świecie, najdotkliwiej dotykają kobiet w wieku prokreacyjnym i małych dzieci. Braki czerwonych ciałek krwi ograniczają jej zdolność do transportu tlenu, co sprzyja zmęczeniu i niezdolności do koncentracji, osłabieniu rozwoju fizycznego i umysłowego dzieci. Do komplikacji a nawet śmierci matki i dziecka podczas ciąży może doprowadzić anemia z braku żelaza, która zwiększa ryzyko wcześniejszego porodu.
Cynk w ciele ludzkim jest składnikiem ponad 300 enzymów, uczestniczy w metabolizmie białek i w syntezie insuliny i utrzymaniu odporności organizmu. Braki cynku powodują utratę smaku, opóźniają gojenie się ran, u młodzieży zakłócenia wzrostu i infantylizm płciowy, a u kobiet ciężarnych prowadzą do spontanicznych poronień i uszkodzeń płodu. Ponadto brak cynku jest głównym problemem chorób umysłowych.
Witamina A, jest niezbędna do normalnego widzenia, do utrzymania integralności organizmu i funkcjonowania komórek gruczołowych i nabłonka, do wzrostu szkieletu, do utrzymania odporności, do ochrony przed wystąpieniem raka, szczególnie oskrzelowego. Brak wywołuje suchość spojówek i kurzą ślepotę i wiele różnych chorób oczu, ponadto anoreksję, czyli jadłowstręt, zaburzenie wzrostu , infekcje układu oddechowego i pokarmowego, śmierć dzieci. Brak witaminy A jest głównym powodem ślepoty u dzieci.
• Przemysłowa uprawa pszenicy prowadzi do alergii na gluten, na która cierpi 15% populacji.
• Szacuje się,ze 1% populacji cierpi na celiakię, którą wywołuje szereg alergicznych reakcji uszkadzających jelito cienkie.
• W Indiach udało się obronić przed opatentowaniem odmianę pszenicy, która nie powoduje alergii na gluten.
• Kobiety w Bengalu używają ponad 100 roślin jako warzyw liściastych.
http://www.gmwatch.eu/index.php/news/archive/2014/15250-golden-rice-myth-not-miracle

Wykazano różnice między żywnością nieGMO i GMO
Wprowadzenie w 1993 roku z inicjatywy międzynarodowej organizacji ds ekonomii i handlu tzw. „równoważnika odżywczego”(ang. substantial equivalence), który definiował żywność GMO jako niemalże identyczną z już istniejącą i nie przewidywał dodatkowych badań toksykologicznych wymaganych dla produktów przetworzonych w nowy sposób, lekarstw, pestycydów i dodatków do żywności, pozwoliło uniknąć zastosowania norm bezpieczeństwa żywności przy wprowadzania GMO do handlu i faktycznie spowodowało brak ochrony zdrowia publicznego i środowiska przed GMO. „W praktyce ta zasada pozwala na porównanie GMO z każdą odmianą w ramach jednego rodzaju, a nawet z abstrakcyjną jednostką powstała z połączenia składników z różnych rodzajów. Znaczy to że odmiana GMO może mieć wszystkie najgorsze cechy z rożnych odmian i i być nadal uważana za „równoważną odżywczo” – informuje Dr Eva Sirinathsinghji z Instytutu Badawczego Permakultura. Administracja USA , Kanady i Japonii oparła przepisy bezpieczeństwa żywności GMO na tym równoważniku. Natomiast badania naukowców spoza przemysłu biotechnologicznego wykazały oczywiste różnice między żywnością zmodyfikowaną i niezmodyfikowaną genetycznie. Egipskie badania wykonane w 2013 roku przez prof. El-Sayed Shaltout na Uniwersytecie w Aleksandrii wykazały toksyczność i brak równowartości kukurydzy GMO w porównaniu z odmianą nie GMO. Ostatnio Thomas Bohn w Norweskim Centrum Biobezpieczeństwa wykazał, że soja GMO i nie GMO nie są „równoważne odżywczo”. Zastosowana technologia badań identyfikuje tysiące białek, co pozwala na bezstronne opracowanie profilu składników GMO dla wykonania oceny ryzyka. http://ecowatch.com/2014/02/20/study-differences-gmo-non-gmo-foods/

W Brazylii dopuszczono do uprawy kukurydzę zmodyfikowana genetycznie MON810 w 2008 roku. W doświadczeniach polowych w Campos Novos and Chapecó, wykazano, że rośliny GMO produkują inne białka niz rosliny niezmodyfikowane genetycznie, różnice w polu były wieksze lub mniejsze, inne niż w doswiadczeniach laboratoryjnych. Róznice dotyczyły obecnosci i ilości w roślinie 32 białek na poziomie statystycznie istotnym , (P<0.05) . 16 białek miało rózny stopień ekspresji. Zbadano równiez ilości cukrów prostych w roslinach kukurydzy MON810., nastapił wzrost 14 -krotny glukozy, 7- krotny fruktozy i 1.8 -krotny sukrozy. Środowisko miało najwiekszy wpływ na ekspresję białek w kukurydzy MON810, a nie zmiany w genomie dokonane w modyfikacji, chociaż wykazano róznice w białkach w roslinie GMO i nieGMO. Porównanie białek nie wystarczy do wykazania róznic między roślina GMO i nieGMO, potrzebne są odpowiednie analizy biologiczne. http://www.proteomesci.com/content/11/1/46 W Chinach w lutym 2014 roku minister finansów zabronił w stołówkach podawania pracownikom oleju z GMO, co spowodowało emocje w kręgach rolniczych. Jest to krok w kierunku zmiany polityki rządu wobec GMO, wymuszony przez społeczeństwo. Wcześniej minister edukacji podał, ze stołówki nie używają żywności zawierającej GMO. W środowisku naukowym nie ma co do GMO konsensusu. Porty chińskie nie przyjęły 600000 ton metrycznych kukurydzy GMO z USA. Chiny są największym importerem soi GMO i największym producentem bawełny GMO. http://sustainablepulse.com/2014/02/21/chinese-finance-ministry-bans-gm-oil-staff-safeguard-health/#.UwyKD86E-ho W USA, w lutym 2014 Senator Noreen Evans (Santa Rosa) przedłożył projekt ustawy o etykietowaniu żywności GMO sprzedawanej w Kalifornii. Projekt sponsorowany przez 16 organizacji konsumenckich, ekologicznych i mały biznes, popiera ponad pół miliona mieszkańców Kalifornii. Ponad 90% Amerykanów i duża większość mieszkańców Kalifornii domaga się etykietowania żywności GMO. W 2008 roku weszło prawo zabezpieczające rolników, których plony zostały zanieczyszczone przez GMO. http://sustainablepulse.com/2014/02/24/california-takes-bill-label-genetically-engineered-foods/#.UwyIj86E-ho Rosja, premier Dmitrij Miedwiediew w kwietniu 2014 zapowiedział, że Rosja nie będzie certyfikować nasion roślin GMO przez kolejne trzy lata z powodu braku infrastruktury do badań genetycznych. W 2013 roku, w ramach programu wejścia Rosji do Światowej Organizacji Handlu (WTO) ustalono, że nastąpi to w czerwcu 2014. Termin ten ulega zmianie w związku z bardziej sceptycznym podejściem do GMO rządu Rosji. http://rt.com/news/154032-russia-gmo-food-ban/ Na sesji jesiennej Dumy parlamentarzyści chcą doprowadzić do zrównania w prawie działalności związanej z GMO, która może szkodzić zdrowiu lub powodować śmierć z aktami terrorystycznymi i wprowadzić dla producentów, sprzedawców i firm transportujących GMO odpowiedzialność karną. Projekt ustawy przewiduje kary pieniężne za umyślne ukrywanie lub podawanie fałszywych informacji o oddziaływaniu GMO na środowisko. Po wejściu Rosji do Światowej Organizacji Handlu (WTO) wzrósł dramatycznie import produktów zawierających GMO. http://sustainablepulse.com/2014/05/15/russian-lawmakers-want-impose-criminal-liability-gmo-related-activities/#.U3Z-VXYlGho W USA, 8 maja 2014 Gubernator Stanu Vermont podpisał nowe prawo, które wprowadza w 2016 roku w tym stanie obowiązek znakowania genetycznie modyfikowanej żywności. Prawo przewiduje równie 1.5miliona USD na odszkodowania dla firm, które poniosą straty. Dlatego Gubernator otworzył stronę internetowa www.foodfightfundvt.org dla zebrania odpowiednich funduszy w całym USA na sądowe batalie z agrobiznesem i przemysłem biotechnologicznym. Stowarzyszenie Producentów Artykułów Spożywczych już wyraziło swoją niechęć do znakowania mówiąc, że „ rząd nie ma nieodpartej korzyści z ostrzegania konsumentów przed żywnością GMO”. Organizacja Przemysłu Biotechnologicznego skrytykowała nowe prawo i uważa, że żywność GMO jest bezpieczna, a Wice Prezydent BIO Cathleen Enright powiedziała, że „GMO pozwala rolnikom na większe urodzaje na tej samej powierzchni przy mniejszym zużyciu pestycydów, wody i paliwa.” Wcześniej, dwa stany Maine i Connecticut wprowadziły wymóg znakowania żywności GMO, ale nie obowiązuje on do czasu aż nastąpi zharmonizowanie prawa w sąsiadujących stanach. http://www.usatoday.com/story/news/politics/2014/05/08/genetically-modified-foods/8860423/ http://www.huffingtonpost.com/2014/05/08/vermont-gmo-labeling_n_5291136.html W Australii zorganizowano kampanię w obronie rolnika ekologicznego, na którego pole wiatr przepylił rzepak GMO canola z pola sąsiada. Rolnik poniósł straty z powodu utraty certyfikatu na 70% powierzchni gospodarstwa i napotkał wiele przeszkód próbując oczyścić glebę z GMO. Fundacja Bezpiecznej Żywności podała, że w odpowiedzi na skargę rolnika, minister rolnictwa stanu Zachodniej Australii uznał, że straty rolnika z powodu skażenia żywności ekologicznej GMO wynikają z niewłaściwych standardów, które powinny dopuszczać takie zanieczyszczenia. Rolnik ekologiczny podał sąsiada do sądu, żądając odszkodowania za zanieczyszczenie swojego pola. Ten przypadek psuje opinię Australii jako największego eksportera produktów ekologicznych i stawia pod znakiem zapytania przyszłość eksportu, jeśli konsumenci nie będą mieć pewności, że produkty są wolne od GMO. Próba przeniesienia kosztów upraw GMO na rolników nieGMO doprowadzić może do tworzenia rejonów wolnych od GMO, co zaporowo podniesie koszty upraw ekologicznych na obszarach gdzie dopuszczono uprawy GMO. To zagrozi ekonomii gospodarstw ekologicznych. Zespół ekspertów z CSIRO planuje wprowadzić komercyjną uprawę pszenicy GMO w 2017 roku. https://mail.google.com/mail/?shva=1#inbox/144444e84db63c5b http://www.organic-market.info/web/News_in_brief/Australia-Japan Pacific/Australia/176/327/0/16219.html W maju do grupy 200 osób protestujących na stopniach parlamentu w Adelaidzie przeciwko żywności transgenicznej w „Marszu przeciwko Monsanto” dołączył Leon Bignell, minister rolnictwa południowej Australii, w której obowiązuje nadal zakaz upraw GMO. A przedstawiciel Monsanto wyraził ubolewanie, z powodu wystąpienia ministra rolnictwa przeciwko firmie obecnej od 60 lat w Australii. http://www.abc.net.au/news/2014-05-26/agriculture-minister-joins-protest-against-gm-food/5477434 W Unii Europejskiej dokonano przeglądu rozprzestrzeniania się roślin GMO i ich krzyżowania introgresywnego z dziko rosnącymi roślinami poza obszarami kontrolowanymi. Wnioski są dość pesymistyczne. Są dowody naukowe, że rośliny GMO skrzyżowały się z naturalnymi gatunkami. Udokumentowano wiele przypadków wydostania się GMO poza obszary uprawne w Północnej i Centralnej Ameryce i Japonii. Istotne przypadki dotyczą mietlicy (Agrostis stolonifera), rzepaku ( Brassica napus), i bawełny (Gossypium hirsutum). Trawy (Poaceae)– wykazują dużą zdolnośc trwania i inwazyjność, natomiast krzyżówki GMO z dziko rosnacymi roślinami stanowią głowny czynnik rozprzestrzeniania sie transgenów. |Z duża niepewnością można przewidzieć, które transgeny będą sie rozprzestrzeniały i jak bedą oddziaływały w środowisku. Zmiany klimatu mogą mieć głowny wpływ na potenjalną inwazyjność niektórych rodzajów roślin. W kontekście legislacji Unii Europejskiej powinno się podjąć natychmiastowe działania, aby temu przeciwdziałać, zgodnie z zasadą przezorności w odniesieniu do oszacowania nieokreśloności, szczególnie w odniesieniu do uwolnień doświadczalnych, transportu i uprawy rolniczej. Zasada przezorności, sformułowana w Dyrektywie EU 2001/18, może być zastosowana tylko wtedy, gdy są dostępne skuteczne środki do usunięcia genetycznie zmodyfikowanych organizmów ze środowiska, gdy to stanie się konieczne. Jeśli usuniecie ze środowiska nie byłoby praktycznie wykonalne, niepożądanego rozprzestrzenienia nie da się zatrzymać. http://www.enveurope.com/content/25/1/34 Światowy rejestr zanieczyszczeń żywymi organizmami zmodyfikowanymi genetycznie (LMO) zarejestrował 396 incydentów skażeń i nielegalnych uwolnień do środowiska GMO i GMM od utworzenia rejestru w 2005 roku. Rejestr utworzyły dwie organizacje Greenpeace i GeneWatch UK na podstawie oficjalnych raportów. W 2013 roku zanotowano 26 incydentów w krajach Azji, Afryki. Europy i USA, i wiele przypadków uwolnień niedopuszczonych (nieautoryzowanych) LMO. Dużo więcej incydentów zanotowano w krajach rozwiniętych niż w krajach rozwijających się, co nie oznacza, ze w krajach rozwijających się było mniej przypadków niezamierzonego transgranicznego przeniesienia LMO, może to być związane z brakiem: monitoringu, notyfikacji i systemów informacji. Ilość przypadków niezamierzonego przeniesienia ponadgranicznego jest dużo większa od przypadków notyfikacji krajów potencjalnie dotkniętych tym zanieczyszczeniem. Jest tak dlatego, ponieważ niektóre przypadki zanieczyszczeń są powodowane przez kraje , które nie podpisały Protokołu Kartageńskiego Bezpieczeństwa Biologicznego. Artykuł 17 Protokołu Kartageńskiego zawiera obligacje Krajów Stron w zakresie powiadamiania krajów sąsiednich i notyfikacji. Niestety, nie wszystkie Kraje Strony, które podpisały protokół Kartageński wypełniły swoje zobowiązania, dlatego powinny być podjęte kroki w celu ułatwienia Krajom Stronom realizację postanowień Artykułu 17. Dotyczy to: dostawy, transportu, pakowania i identyfikacji żywych zmodyfikowanych organizmów LMO, paragraf 2(a) Artykułu 18 Protokołu. Możliwe są następujące przypadki transgenicznego przemieszczenia LMO: • gdy nieautoryzowane LMO mogły nie zostać poddane ocenie ryzyka w Kraju dotkniętym lub potencjalnie dotkniętym • gdy ocena ryzyka nie została wykonana przez Stronę, Kraj eksportujący LMO, (np. kukurydza MIR162, lucerna odporna na herbicyd) • gdy (!) niezamierzone przeniesienie dotyczy LMO, które nie zostało autoryzowane w żadnym kraju na świecie (np. ryż LL601, pszenica odporna na herbicyd, kukurydza B10) • gdy nietestowane i wysokiego ryzyka rośliny GMO, np. przeznaczone do produkcji przemysłowych biochemikaliów lub farmaceutyków mogłyby wejść do systemu żywności lub pasz, co jest niedopuszczalne z punktu widzenia bezpieczeństwa. Kiedy takie zanieczyszczenie nastąpi w formie zarodka lub nasienia, które są zdolne do reprodukcji i przenoszenia ich genetycznej informacji do innych organizmów, to ryzyko może wzrosnąć aż do potencjalnego rozprzestrzenienia się i dalszego zanieczyszczenia żywności, paszy, nasion i dziko żyjących gatunków. Strony importujące LMO i kraje dotknięte lub potencjalnie dotknięte zanieczyszczeniem LMO mają suwerenne prawo decydować o swojej polityce, i wprowadzić „zero tolerancji” i wymagać aby wszystkie LMO poddane były ocenie ryzyka przed ich aprobatą. Mogą wprowadzić „zero tolerancji' dla nieautoryzowanych LMO. Gdy transgeniczne przemieszczenie LMO łamie przepisy danego kraju, można temu zapobiec, wprowadzając sankcje karne. (www.gmcontaminationregister.org) W Unii Europejskiej 12 czerwca 2014 ministrowie środowiska krajów członkowskich zdecydowali, że poszczególne kraje Unii Europejskiej powinny mieć prawo zaakceptować bądź zakazać importu i upraw GMO. Postanowiono, że decyzja o zakazie danej uprawy GMO będzie wiążąca prawnie tylko wtedy, jeśli kraj, który chce wprowadzić zakaz, uzyska najpierw zgodę korporacji planującej wprowadzenie danej uprawy GMO, co jest mało prawdopodobne. Jeśli firmy odmówią, kraje członkowskie mogą iść do przodu z zakazem, ale tylko z przyczyn, które nie są sprzeczne z dopuszczeniem danego GMO w UE. A więc muszą wykluczyć ocenę ryzyka GMO dla zdrowia i środowiska. W tej sytuacji inne przyczyny zakazu nie będą wystarczająco restrykcyjne aby oprzeć się zaskarżeniom w świetle obecnego prawa. Ta decyzja ministrów środowiska może doprowadzić do tego, że kraje członkowskie staną przed groźbą procesów ze strony gigantycznych korporacji, jak Monsanto, za to że nie godzą się na dopuszczenie do uprawy ich produktów, a Komisja Europejska będzie bierna w przypadku sporu. Rząd RP głosował za powyższą propozycją. Sir Julian Rose, prezes ICPPC, powiedział: "Pokrętna i tchórzliwa gra ma miejsce zarówno w Brukseli jak i Warszawie. Wszystko sprowadza się do kompromisu i celowego ukrywania prawdziwych intencji za ledwo zrozumiałą prawną zasłoną dymną. Na mocy nowego prawa zaproponowanego przez Brukselę, każdy kraj, który zgodzi się na uprawy GMO, stanowi bezpośrednie zagrożenie dla kraju sąsiedniego, który może chcieć wprowadzić zakaz. Nie istnieją bariery mogące powstrzymać przed skażeniem upraw konwencjonalnych i ekologicznych, jeśli uprawy GMO zostaną dopuszczone. Tak więc krajom albo grozi skażenie upraw, albo pozew ze strony korporacji GMO, takich jak Monsanto. Pozwalając w ograniczonych warunkach poszczególnym krajom członkowskim na wprowadzenie zakazu upraw GMO na swoim terytorium, komisja Europejska spodziewa się zwiększyć uprawy GMO w całej Unii Europejskiej. W obecnej formie, umowa ta stanowi nieczysty i pozbawiony zasad kompromis, który może prowadzić do takiej dewastacji terenów wiejskich Unii Europejskiej i systemu żywieniowego, do jakiej doprowadziła inżynieria genetyczna i niepowstrzymane działania firm GMO w USA." Propozycja trafi następnie do Parlamentu Europejskiego do zatwierdzenia. www.icppc.pl www.gmo.icppc.pl www.eko-cel.pl Sustainable Pulse - organizacja Podtrzymywany Puls podjęła projekt mający na celu zebranie wszystkich grup „wolnych od GMO” z całego świata w celu zorganizowania skoordynowanej kampanii pod agendą Światowej Koalicji Wolni od GMO. www.gmofreeglobal.org Celem Globalnej Koalicji jest: • dotarcie do mediów i wyrażenie wspólnej opinii przez wiele organizacji • zwiększenie ekologicznego lobbingu przeciw GMO, bezpośredni kontakt z rządami • prezentowanie szczegółowych argumentów naukowych opartych na faktach w mediach i za pośrednictwem kanałów naukowych • poprawa w społeczeństwie świadomości „gorących tematów” dotyczących żywności gmo i związanych z nią pestycydów, poprzez skoordynowanie oddziaływania mediów, celebrytów i PR (public relations). Aktualne rozproszenie organizacji utrudnia skuteczne oddziaływanie i nie zyskuje uwagi mediów głównego nurtu. http://sustainablepulse.com/global-gmo-free-coalition/#.U3aAnHYlGho Na całym świecie w ponad 400 miastach w 52 krajach i w 47 stanach w USA zorganizowano marsze przeciwko dominacji firm takich jak Monsanto. Protest rozpoczął się w Kaliforni w 2012 roku, gdy upadła inicjatywa etykietowania żywności GMO w tym stanie i gdy podjęto protest w celu bojkotowania żywności wyprodukowanej z rosim transgenicznych. http://rt.com/news/161176-global-march-against-monsanto/ 18 czerwca 2014 roku był ogólnoświatowym dniem protestu przeciwko GMO. Opracował : Wacław Święcicki

Share Button